Jestem ciekawa, czy ktoś tu w ogóle zagląda i sprawdza, czy w końcu dodałam nowy rozdział. Sama siebie za to nienawidzę, jak bardzo jestem leniwa. ;-; Potrzebuję jakieś motywacji, tylko jakiej? Jeżeli naprawdę ktokolwiek oczekuje dalszych zdarzeń, proszę, niech skomentuje ten post.
Btw, co się stanie z Nezumim? Utonie, czy może jednak przeżyje? Istnieje prawdopodobieństwo odmrożenia ciała, w końcu wpadł do lodowatej wody. A co z Shionem i Nezushi? Będzie szczęśliwe zakończenie tego wigilijnego wieczoru?
