Dla całego fandomu. Kocham Was!
I zapraszam na kolejny rozdział, który pojawił się szybciej niż inne. :3
I zapraszam na kolejny rozdział, który pojawił się szybciej niż inne. :3
~Nezumi.
Moje ciało przeszywały przyjemne dreszcze, których nie byłem w stanie nawet opisać, kiedy poruszałem się w Shionie. Podniecenie we mnie rosło z naszymi najdrobniejszymi ruchami, które synchronizowały ze sobą, przy akompaniamencie jęków i krzyków chłopaka. Wiedziałem, że zadaję mu tym samym ból, ale pożądanie było coraz silniejsze. Opierał się dłońmi o zimną ścianę łazienki, w tym jedną miał zaciśniętą w pięść. Przejechałem opuszkami palców po jego udzie, ścisnąłem je i przyciągnąłem tak, że stykała się z brzuchem białowłosego. Tym sposobem mogłem wejść głębiej. Może to dziwne, ale uwielbiałem słuchać jego niemiłosiernych jęków. Mam nadzieję, że nie zamieniam się powoli w sadystę..
Objąłem jedną ręką jego klatkę piersiową, zmuszając go przy tym to lekkiego wyprostowania. Złożyłem pocałunek na jego szyi. Koniuszkiem języka musnąłem krawędź ucha. Wyglądał na mniej zawstydzonego, niż wcześniej. Mógłbym rzec, że nawet wcale nie krępowało go to, że obaj jesteśmy nadzy. Ścisnąłem jego sutka, co spowodowało, że zachichotał uroczo.
- Uwielbiam cię i sposób w jaki mnie wykorzystujesz. – odezwał się między głębokimi oddechami. Zaśmiałem się, szczerząc swoje zęby. Schowałem twarz w jego ramieniu. Żartowniś się znalazł. – przeszło mi przez myśl. Wznowiłem ruchy, nadal przyciskając do siebie chłopaka. Sex z nim to nie było coś zwykłego. To nie tak, że chciałem się tylko nim pobawić. Odczuwałem nieopisaną chęć mieć go na własność. Bałem się go stracić? Tak, bardzo.
Nabrałem powietrza do płuc, wdychając niesamowity zapach, który bił od jego ciała i poczułem falę orgazmu. Moje wszystkie mięśnie się napięły, by po chwili się rozluźnić. Wylałem się w jego wnętrzu, ale jeszcze przez chwilę staliśmy tak w bezruchu. Oboje sapaliśmy ciężko. Wyszedłem z niego, a sperma spłynęła po jego nogach. Stał się jakiś ociężały. Osunął się na podłogę i obrócił, oparł o chłodną ścianę. Opadłem na kolana i spojrzałem prosto w jego krwistoczerwone oczy. Uśmiechał się, a gdy to robił w moim brzuchu zaczęło szaleć stado dzikich bizonków. Objął moją szyję, przyciągnął do siebie i uwiecznił ten wieczór soczystym buziakiem. Zaczęła się rywalizacja o dominację nad pocałunkiem. Oderwałem się od niego, zlizując jego ślinę ze swoich warg.
- Jesteśmy sobie pisani i nic nie może tego zmienić. – powiedziałem i zagryzłem jego nos, w efekcie czego dostałem lekkiego kuksańca w brzuch.
Siedzieliśmy obaj na kanapie w salonie. Szczerze nie mieliśmy ochoty na nic. Mógłbym tak tylko z nim siedzieć i nic więcej nie robić. Shion znajdował się między moimi nogami i jedną ręką miział mi kolano. Założył prawie przezroczystą koszulę i ciemne spodnie. Ktoś zapukał do drzwi. Białowłosy niechętnie wstał i doczłapał się do przedpokoju. Leniwie sięgnąłem po jedną ze słodkich bułeczek, których w naszym domu zawsze było pełno. Chłopak nadal cały w skowronkach powrócił na swoje wcześniejsze miejsce, a do pokoju weszła Psiara. Czego ona tu chce? Mało jej było ze wczorajszego wieczoru? Świetnie, jest okazja by ją jeszcze trochę rozwścieczyć. Nie mogłem jej zmarnować. Objąłem nogami czerwonookiego i włożyłem ręce pod jego ubranie, czując nagie ciało i zacząłem je masować. Na mojej twarzy pojawił się zadziorny uśmiech. Dziewczyna gotowała się cała od środka.
- Jesteście nienormalni! Co wy ze sobą robicie? Zastanówcie się nad tym dokąd was to poprowadzi. – Pełna irytacji zaczęła prawie wrzeszczeć. – MACIE COŚ Z GŁOWĄ. – Przyłożyła dłoń do czoła.
- Mnie... Mnie nie obchodzi co będzie dalej. – warknął Shion. – Mnie obchodzi to, że jest nam dobrze.
- Pomyślałeś, jak mama zareaguje? – Spuścił głowę. Najwyraźniej TEJ sprawy jeszcze nie przemyślał. – Założę się, że nawet nie wiesz jak całować się z dziewczyną. – Skrzyżowała ręce na piersiach, dumna ze swojej racji.
Czerwonooki wyplątał się z moich objęć i wstał. Podszedł do niej, złapał za podbródek i przyciągnął tak, by ją pocałować. Zamurowało mnie. Żołądek prawie mi się przewrócił, kiedy patrzyłem jak Inukashi oddaje się pocałunkom. Usiadłem normalnie, zacisnąłem dłonie w pięści i miałem już wstać, kiedy się od siebie oderwali. Udałem, że wcale to zdarzenie mnie nie obchodziło.
- Zadowolona? – spytał i znikł w swoim pokoju. Patrzyła na chłopaka trochę zdenerwowana, trochę zaskoczona.
- Właśnie, zadowolona? – Powtórzyłem to, wstając. – Lepiej dla ciebie, żebyś już poszła. – Popchnąłem ją lekko, a ona jakby oderwana z transu, potrząsnęła głową i ruszyła ku wyjścia. Poszedłem za nią.
Wyszliśmy przed dom, na dworze było dość słonecznie jak na jesienną pogodę. Spojrzała na mnie, ukazując kły.
- Spróbuj… Spróbuj tylko go w jakiś sposób skrzywdzić, a popamiętasz mnie i moje psy. Nie pozwolę na to byś bawił się nim i potem znowu zniknął. Nie myśl, że cię nie znam! – Oparła dłonie o biodra. Przybliżyłem się do niej tak, że nasze twarze dzieliło jakieś dziesięć centymetrów.
- Najwidoczniej nie znasz. – zmrużyłem oczy – Nie masz czelności tak o mnie mówić. Wiemy co robimy, a ty nie musisz się do tego wpierdalać, że się tak łagodnie wyrażę. Więc skończ swoje brednie i wbij sobie do swojego młodego rozumku, że jakaś dziewczyna nie będzie nam mówić, jak mamy postępować. – Jej tęczówki się powiększyły.
Odwróciłem się na pięcie i złapałem za klamkę, by już wejść. Spojrzałem jeszcze raz na nią.
- Nie odpuszczę. – powiedziała i ruszyła w swoją stronę.
- Nie zapomnij, że jutro nadrabiamy urodziny Shiona, więc przyjdź i zachowuj się w miarę normalnie. Bez żadnych wybryków. – uśmiechnąłem się i wszedłem do środka.
Miałem przeczucie, że muszę od teraz uważać. Jej zachowanie stało się dziwnie podejrzane.
Myślałam nad tym, żeby zrobić małą przerwę od chłopaków i dać jeden one-shot. Taak, potrzymam was troszeczkę w niepewności. ^.^
Lavi życzy swoim czytelniczkom WESOŁYCH ŚWIĄT I SMACZNYCH JAJEK! <3
Fandom też Cię kocha ♥ .
OdpowiedzUsuńOMG *-* . Tak zajebiście opisałaś początek, że nie mam do tego słów *q* . Zamurowało mnie: Shion całujący Inukashi o_o .
Możesz dodać onsehota... a nawet musisz, tylko potem mi szybko tutaj z NezuShi wracaj ;) .
A Yume życzy Laviemu wesołych świąt, mokrego dingusa, potulnego ukesia (dobrze gadam, Ty seme, jep? ^^"), bogatego zająca, weny i yaoi ♥ .
trololo *^* mam małe ale : czasami zbyt często robisz krótkie zdania. Ale pozatym : KYAA ~<3 zazdrosny Nezumi, miód na moje serce <3 seryjnie, proszę o ciekawą akcje z psiarą, a, i seksu nigdy za wiele <3
OdpowiedzUsuńWesołych :3
Ło boże, dziewczyno dawaj mi tutaj szybko urodziny Shiona ;d. Czekam na nowy! ♥
OdpowiedzUsuńomnomnomnomnom. Powtorze . JESTES GENIALNA ! <3 / Paulina.
OdpowiedzUsuńczyli to jest kolejny dzień,i tym razem nie byli pijani robiąc "to"? bo nie ogarniam za bardzo... na początku jest jakby dokończenie poprzedniego ALE potem
OdpowiedzUsuń"- Jesteśmy sobie pisani i nic nie może tego zmienić. – powiedziałem i zagryzłem jego nos, w efekcie czego dostałem lekkiego kuksańca w brzuch.
Siedzieliśmy obaj na kanapie w salonie. Szczerze nie mieliśmy ochoty na nic. Mógłbym tak tylko z nim siedzieć i nic więcej nie robić."
jak jest taka większa przerwa to znaczy nowy dzień?
heh na to wychodzi.
~KuraudiaTora
O.o Co to jest~? Ja się pytam co to jest~?! Shionku, dlaczego się dałeś tak łatwo sprowokować~?? :/ Czyżbyś w siebie zwątpił?? o.o Przez to wynikną pewne komplikacje i ty doskonale o tym wiesz~!! ;-;
OdpowiedzUsuńHah: "Uśmiechał się, a gdy to robił w moim brzuchu zaczęło szaleć stado dzikich bizonków." ~takie urocze :3
Pozdrawiam i wgl...