sobota, 8 grudnia 2012

rozdział 18.

Hkhem, jęstę chuję, bo to jest krótkie. zaraz rozdział kolejny, który wynagrodzi niesmak po lekturze.


Podziękowania dla mojego kochanka, Tory, za betę. <3




~Shion.

    Obserwowałem Nezumiego, który biegał po swoim dawnym mieszkanku. Pamiętam jak mieszkaliśmy tutaj razem, jeszcze przed zburzeniem muru No.6,  który oddzielał miasto od Zachodniego Bloku. Mimo, że ja byłem mieszkańcem Idealnego Miasta, on przyjął mnie pod swój dach, oferując pomoc, po tym jak mnie uratował, a tłumaczył się tym tylko, że jest mi coś winien.
    A teraz, kiedy wyszliśmy z domu, nie odezwał się do mnie ani słowem, jedyne co robił, to krzątał się po pomieszczeniu, całkowicie ignorując mnie i moje wzywanie jego imienia, tak więc postanowiłam milczeć i przyglądać się chłopakowi. Wspiął się na jedną z półek z książkami, których było znacznie mniej, zabraliśmy część nich do mnie, ale reszty nie byliśmy w stanie pomieścić. Potem wyciągnął rękę jak najwyżej, a ja byłem ciekawy czego on tak zażarcie szukał, ale widząc jego wyraz twarzy, odpuściłem sobie jakikolwiek kontakt z chłopakiem. Zeskoczył zgrabnie na podłogę i podszedł do mnie, mając w dłoni dość gruby tom, zatytułowany „ Coś o czymś, bez niczego ”. Zacząłem zastanawiać się o czym mogłaby być i do czego nam potrzebna w takiej chwili książka, bo nigdy mi się w oczy nie rzuciła, jednakże nigdy nie było mi dane się dowiedzieć, bo Szczur otworzył ją, a zamiast kartek zobaczyłem pistolet, znajdujący się w równym wycięciu. Spojrzałem na niego z szeroko otwartymi oczami, byłem w ogromnym szoku, nie mogłem nic z siebie wydobyć. On trzymał go tutaj przez cały czas? Nezumi wyciągnął broń, odbezpieczył ją i wycelował we mnie, ja jedynie przełknąłem głośno ślinę, wbijając wzrok w lufę, serce kołatało mi niemiłosiernie.
    - Nezumi… - Urwałem. Zaraz ją zabezpieczył i włożył w pasek przy spodniach, zakrywając to potem kurtką. – Po co Ci to? – Zapytałem drżącym głosem.
    - Co, trauma sprzed pół roku? – Wyszczerzył zęby. O, w końcu się odezwał, no proszę. Westchnął teatralnie. – Nie wiesz jacy oni są.
    - A co, może ty wiesz? – Nie uzyskałem odpowiedzi, mój chłopak mnie wyminął i wyszedł, dodatkowo dostałem od niego z bara. Miło. Pobiegłem za nim i złapałem go dopiero na dworze, dochodziło południe. Ciekawe jak ma się Inukashi… Zimowe słońce było bardzo przyjemne, grzało moje policzki, przymknąłem powieki. Przez chwilę napawałem się tym, ale w porę otrząsnąłem się z transu i złapałem za ramię towarzysza, który najwidoczniej też czerpał przyjemność z promieni słonecznych.
    - Wiesz coś więcej? – Bardziej stwierdziłem, a planowałem zapytać. Poczułem jak jego całe ciało się spina- Znasz ich, prawda? – Stracił moją rękę i ruszył przed siebie.
    - Zawsze pytasz. Nigdy po prostu nie poczekasz, nie pomyślisz, a ponoć to twoja mocna strona. Nie przemilczysz. – Włożył dłoń do kieszeni i zaraz coś z niej wyciągnął. – Wolisz wszystko wiedzieć od razu.
    Kroczyłem za nim, słuchając wypowiedzi, gotów by mu wygarnąć, co na ten temat myślę.
    - I ponadto, Shion – odwrócił się na pięcie w moją stronę, idąc teraz tyłem. – Jeżeli się nie mylę..
    - Nezumi! – Wrzasnąłem, tym samym przerywając mu i wskazałem na bandę przerośniętych gości, podążających w naszą stronę. – To oni. – Zaraz znalazł się przy mnie, wciskając nóż do ręki.
    - Schowaj to gdzieś, szybko. Biegnij. – Nakazał, chwytając mój nadgarstek i zaczął biec ze mną. – No już, już.
    - Chyba nie tędy, chory jesteś?

 

hejcicie mnie pewnie ._.ale i tak zapraszam na mój fanpejdż: https://www.facebook.com/KazeNoReqiuem

6 komentarzy:

  1. Jej, w końcu nowy rozdział :) Nezumi, jak możesz tak traktować Shiona?! Ogólnie rozdział genialny, czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uchu Uchu nareszcie trafiłam na bloga o No.6 *O* Dziewczyno bosko piszesz, zakochałam się po prostu. Sama myślałam nad założeniem takiego bloga, ale moje lenistwo mnie przerasta. :3
    Rozdział świetny ale ciebie Nezumi za traktowanie Shiona mogę ubić >O< przywiązać i zgfautać normalnie.
    Ps. Możesz informować przez gg? jeśli tak : 40451597
    Pozdrawiam
    PrzeDrzeŹniaCz

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem zbyt leniwa, by zalogowac się na konto, więc walę z anonima, a co!
    powiem Ci, że coś zostawię.
    Opierdol.
    Opierdol, jak bardzo sie zawiodłam.
    No ile można czekać?
    w każdym bądź razie, ja jestem zadowolona, bo mi sie kurwa podoba jak Nezumi traktuje Shiona. I chętnie poczekam na kontynuację. Byle, kurwa, szybko. ~ Ada.

    OdpowiedzUsuń
  4. http://frencstories.wordpress.com/2012/12/13/liebster-blog-award/ łap nominacje o3o

    OdpowiedzUsuń
  5. hm,faktycznie krótkie.A Nezumi zachowuje się trochę...jak nie on.Shion zresztą też.Może wartobyłoby ponownie obejrzeć anime? ja tak czasem robię :p no i trochę zrobione "na odpierdol"

    OdpowiedzUsuń
  6. Czemu to takie krótkie? ;-; Ja tu się na lekturę przygotowałam, a tu takie krótkie i...ooo~!!
    Klasyczne "z bara" khahaha~!! Nezumi, jak ty traktujesz swojego chłopaka, co~? Toż to ci jest skandal~!! Odbiorę ci do niego prawa~!!
    Pozdrawiam, a no i rozdzialik jak zawsze świetny, ale tego się można domyślić po moich, jakże kreatywnych wypowiedziach. .-.

    OdpowiedzUsuń