Ehm, wyskrobałam swojego pierwszego fanfika yaoi. Niektórzy już go widzieli, ale warto go dopracować i dokończyć, nie ? Na podstawie No.6. ♥ Tak, uzależniłam się od tego.
~Nezumi.
- Nie zbyt to zabawne, Nezumi. - w końcu usłyszałem - Myślałeś, że nie wiem, że to Ty ?
- No niby skąd ? - wyszczerzyłem zęby. Chłopak uniósł do góry rękę, na której była jedna z moich myszy i odłożył książkę na bok.
- Wszędzie za Tobą łażą. - białowłosy zaśmiał się w głos, odwrócił w moją stronę, tak, że siedział na kolanach. Złapał za mój szal i jednym ruchem pociągnął mnie do siebie, całując przy tym w policzek. Nogi prawie się pode mną ugięły. Zaraz jednak się ogarnąłem, wyprostowałem i poszedłem ściągnąć niepotrzebne rzeczy.
Bez słowa podszedłem i wskoczyłem na kanapę obok Shion'a. Miał na sobie luźną, krótką koszulę, górne guziki miał rozpięte tak, że mogłem ujrzeć rysy węża, które zdobiły jego klatkę. Pamiętam jak powiedziałem mu, że wygląda to nawet uroczo.. Położyłem głowę na kanapie i zamknąłem oczy. Za niedługo poczułem ciepły oddech na mojej twarzy. Niechętnie oderwałem się od rozmyślań, miłych rozmyślań. Otworzyłem oczy. Chłopak znajdował się naprzeciwko mnie z paluszkiem Pocky w ustach, jego drugi koniec był wycelowany wprost na poziomie moich ust. Uśmiechnął się i czekał na mój ruch.
Nie mogłem się zdecydować.. W sumie to co mi szkodziło ? To coś niewinnego. Heh, znowu przypomniała mi się scena ratunku przed panią do towarzystwa, która go 'namawiała'. Z zażenowaniem patrzyłem na tę scenę i musiałem wkroczyć do akcji. Nadgryzłem kawałek, potem następny. On robiło to samo. Nasze twarze przybliżały się do siebie. Nie bał patrzeć się swoimi krwistymi oczami w moje. Uśmiechał się, tak kawaii.
Moje usta od jego dzieliły zaledwie 3 centymetry. Byłem gotów na to co teraz mnie czekało. Wiedziałem, że potem nie będę w stanie się pohamować. Cóż, Shion tak na mnie działał. Nagle białowłosy spojrzał w dół, łamiąc przy tym słodkość w pół. Co ja sobie w ogóle myślałem ? Głowę skierowałem w lewo, ponownie się zamyśliłem. Moja twarz nic nie wyrażała. On nadal był nachylony nade mną i kończył konsumować paluszka. Słyszałem chrupanie, słodko chrupał.
Kiedy się tego nie spodziewałem, musnął ustami mój dołek pod uchem. Skąd wiedział, że to mój słaby punkt ? Potem prawie do mnie przywarł. Wydałem z siebie ciche westchnienie. Schodził niżej i ponownie muskał moją szyję. Wplątałem rękę w jego włosy, które też były urocze.
- 'Ale lubię Twoje włosy..' - zanuciłem pierwsze co przyszło mi do głowy.
- Hę ? - spojrzał na mnie, z pytającym wyrazem twarzy.
Ja tylko się uśmiechnąłem i właśnie w tej chwili zrobiłem ten ruch, którego on mógł się teraz nie spodziewać. Nasze usta się spotkały. Zacząłem całować go powoli, z rozwagą, delikatnie, ale zarazem namiętnie. Położyłem się na kanapie, on znalazł się na mnie. Moje ręce wędrowały po jego plecach, a jego nie mogły znaleźć miejsca, aż w końcu położył je na moich ramionach. Zaczynałem rozpinać jego guziki od koszuli. Uśmiechnął się przez pocałunek. Naprawdę to lubiłem.
Co on ze mną do jasnej cholery robił ?! Jak on to robił ? Posiadał w sobie tę cechę nieostrożności i ufał, ufał bezgranicznie.
- SHION ! co t.. - usłyszałem kobietę, jak się domyślałem, ze strony okna. Chłopak energicznie uniósł głowę i spojrzał w stronę miejsca skąd dochodził głos.
- Safu ? - jego oczy powoli się zaszkliły.
Byłem w totalnym szoku, pogłaskałem go po policzku, a on wtulił się w moją rękę, ale nadal patrzył na dziewczynę. Potem znikł. Wszystko znikło. Znalazłem się w jakimś ciemnym miejscu. Nie było nikogo. Było tu duszno. Zaczęło robić się mi gorąco.. Wydałem z siebie donośny krzyk, ale nikt tego nie usłyszał.
Wtedy się obudziłem. Byłem cały spocony. Leżałem na kanapie, na której odbywała się scena ze snu. Spojrzałem w stronę okna, tak dla pewności. Nikogo tam nie było. Wstałem i poszedłem do pokoju, gdzie prawdopodobnie spał Shion. Oparłem się o framugę drzwi. Był taki słodki. Odwróciłem się na pięcie i podrapałem się po głowie.
- No nieźle Nezumi, nieźle. Co potem ? - powiedziałem do siebie i zaśmiałem się melodyjnie, kręcąc głową.
liczę, że jak ktoś to przeczytał to wyrazi swoje zdanie. :3
- No niby skąd ? - wyszczerzyłem zęby. Chłopak uniósł do góry rękę, na której była jedna z moich myszy i odłożył książkę na bok.
- Wszędzie za Tobą łażą. - białowłosy zaśmiał się w głos, odwrócił w moją stronę, tak, że siedział na kolanach. Złapał za mój szal i jednym ruchem pociągnął mnie do siebie, całując przy tym w policzek. Nogi prawie się pode mną ugięły. Zaraz jednak się ogarnąłem, wyprostowałem i poszedłem ściągnąć niepotrzebne rzeczy.
Bez słowa podszedłem i wskoczyłem na kanapę obok Shion'a. Miał na sobie luźną, krótką koszulę, górne guziki miał rozpięte tak, że mogłem ujrzeć rysy węża, które zdobiły jego klatkę. Pamiętam jak powiedziałem mu, że wygląda to nawet uroczo.. Położyłem głowę na kanapie i zamknąłem oczy. Za niedługo poczułem ciepły oddech na mojej twarzy. Niechętnie oderwałem się od rozmyślań, miłych rozmyślań. Otworzyłem oczy. Chłopak znajdował się naprzeciwko mnie z paluszkiem Pocky w ustach, jego drugi koniec był wycelowany wprost na poziomie moich ust. Uśmiechnął się i czekał na mój ruch.
Nie mogłem się zdecydować.. W sumie to co mi szkodziło ? To coś niewinnego. Heh, znowu przypomniała mi się scena ratunku przed panią do towarzystwa, która go 'namawiała'. Z zażenowaniem patrzyłem na tę scenę i musiałem wkroczyć do akcji. Nadgryzłem kawałek, potem następny. On robiło to samo. Nasze twarze przybliżały się do siebie. Nie bał patrzeć się swoimi krwistymi oczami w moje. Uśmiechał się, tak kawaii.
Moje usta od jego dzieliły zaledwie 3 centymetry. Byłem gotów na to co teraz mnie czekało. Wiedziałem, że potem nie będę w stanie się pohamować. Cóż, Shion tak na mnie działał. Nagle białowłosy spojrzał w dół, łamiąc przy tym słodkość w pół. Co ja sobie w ogóle myślałem ? Głowę skierowałem w lewo, ponownie się zamyśliłem. Moja twarz nic nie wyrażała. On nadal był nachylony nade mną i kończył konsumować paluszka. Słyszałem chrupanie, słodko chrupał.
Kiedy się tego nie spodziewałem, musnął ustami mój dołek pod uchem. Skąd wiedział, że to mój słaby punkt ? Potem prawie do mnie przywarł. Wydałem z siebie ciche westchnienie. Schodził niżej i ponownie muskał moją szyję. Wplątałem rękę w jego włosy, które też były urocze.
- 'Ale lubię Twoje włosy..' - zanuciłem pierwsze co przyszło mi do głowy.
- Hę ? - spojrzał na mnie, z pytającym wyrazem twarzy.
Ja tylko się uśmiechnąłem i właśnie w tej chwili zrobiłem ten ruch, którego on mógł się teraz nie spodziewać. Nasze usta się spotkały. Zacząłem całować go powoli, z rozwagą, delikatnie, ale zarazem namiętnie. Położyłem się na kanapie, on znalazł się na mnie. Moje ręce wędrowały po jego plecach, a jego nie mogły znaleźć miejsca, aż w końcu położył je na moich ramionach. Zaczynałem rozpinać jego guziki od koszuli. Uśmiechnął się przez pocałunek. Naprawdę to lubiłem.
Co on ze mną do jasnej cholery robił ?! Jak on to robił ? Posiadał w sobie tę cechę nieostrożności i ufał, ufał bezgranicznie.
- SHION ! co t.. - usłyszałem kobietę, jak się domyślałem, ze strony okna. Chłopak energicznie uniósł głowę i spojrzał w stronę miejsca skąd dochodził głos.
- Safu ? - jego oczy powoli się zaszkliły.
Byłem w totalnym szoku, pogłaskałem go po policzku, a on wtulił się w moją rękę, ale nadal patrzył na dziewczynę. Potem znikł. Wszystko znikło. Znalazłem się w jakimś ciemnym miejscu. Nie było nikogo. Było tu duszno. Zaczęło robić się mi gorąco.. Wydałem z siebie donośny krzyk, ale nikt tego nie usłyszał.
Wtedy się obudziłem. Byłem cały spocony. Leżałem na kanapie, na której odbywała się scena ze snu. Spojrzałem w stronę okna, tak dla pewności. Nikogo tam nie było. Wstałem i poszedłem do pokoju, gdzie prawdopodobnie spał Shion. Oparłem się o framugę drzwi. Był taki słodki. Odwróciłem się na pięcie i podrapałem się po głowie.
- No nieźle Nezumi, nieźle. Co potem ? - powiedziałem do siebie i zaśmiałem się melodyjnie, kręcąc głową.
liczę, że jak ktoś to przeczytał to wyrazi swoje zdanie. :3
Nie wiedziałam, na którym blogu wiec na tym bo mam fajny nagłówek '3' .
OdpowiedzUsuńNa moim blogu nowa notka : 3 .
A co do twojego opowiadania: Nyan! No.6 '3' . Fajnie, fajnie. Na fabułę nie ma co narzekać :D.
Literówek nie znalazłam, na poprawnej polszczyźnie się nie znam. W oczy strasznie gryzie i boli moje serduszko brak wielkich liter (nie wiem czy to tak na serio specjalnie, ale gorzej się czyta XD) i akapitów (one również umilają czytanie).
Już wiem, że będę czytać tego bloga. Zauroczył mnie ten rozdział. I podoba mi się Twój styl pisania :).
OdpowiedzUsuńjuż po przeczytaniu tej notki wiem że będzie On kolejnym Moim ulubionym blogiem , no ! ♥
OdpowiedzUsuńno wiec. Niezle, niezle. Pierwszy rozdzial mi sie podoba, zobaczymy jak z klejnymi. ; )
OdpowiedzUsuńSPELNIAM SWOJA OBIETNICE ! Pamietasz ? ; > ; * /Paulina.
No nieźle,nieźle Lavi,CO POTEM? xD
OdpowiedzUsuń*
Allen
podoba mi się,że to tylko sen,a nie tak od razu yaoi.W tym momencie masz u mnie plusa ;) będę czytać dalej
OdpowiedzUsuń~KuraudiaTora
Dobra, kto uwierzy, kto nie, ale trafiłem tu przez ćłitera i zaraz sobie poczytam. Widzę, że jest tu tego trochę xD
OdpowiedzUsuńmiłego czytania XD
UsuńUrocze ale yaoi tu na razie nie widzę ale to nawet dobrze :)
OdpowiedzUsuńNa prawde dobre, ide czytac kolejny rozdział :D
OdpowiedzUsuńPodoba mi się i myślę że zostane twoją fanką ^^
OdpowiedzUsuńŁadne, bardzo. c:
OdpowiedzUsuń~ Kakumi. ♥
Świetne opowiadanie :3 Świetne piszesz, styl również jest genialny... Możesz mnie zaliczyć do grona twoich nowych czytelniczek i fanek ;)
OdpowiedzUsuńNo~!! Jednak postanowiłam, że wyrażę swoje jakże cenne zdanie na ten temat. X3 Od razu ostrzegam, że naprawdę...powtarzam, NAPRAWĘ nie umiem pisać komentarzy. ;-; Buu~Zua Nuko-chan~!! ;-;
OdpowiedzUsuńCo do całego opowiadanie, bardzo mnie wciągnęło i żałuję, że je nagle przerwałaś. ;-; Naprawdę było świetne.
Natomiast co do rozdziału...jest trochę zabawny *o* Ale przede wszystkim strasznie uroczy. ^*^
Teraz mogę śmiało powiedzieć, że czytając go drugi raz...jest trochę bardziej zawstydzający. Naprawdę...sama nie wiem czemu. :)
Pozdrawiam